BADANIA NIEMCA CHRISTLEINA

Pierwsze z tej serii badania Niemca Christleina pozwoliły na wy- ciągnięcie wniosku, że minimum strat przepływu przypada na prędkości pary w przyrządach ekspansyjnych rzędu 700 do 800 m/s, co odpowiada dość dużym spadkom entalpii (cieplika) na stopień, a zatem małej liczbie stopni turbiny. Ogłoszone kilka lat później wyniki doświadczeń brytyjskich, angielskiego Steam Nozzle Research Committee, wskazały na zgoła odmienną zależność strat od prędkości przepływu, mianowicie na minimum strat przy prędkościach rzędu około 100 m/s oraz maksimum przy prędkościach rzędu około 400 m/s. W świetle tych doświadczeń małe spadki cieplika na stopień, a zatem dużą liczbę stopni turbiny, należało uznać za uzasadnione.

W pewien czas po tym czechosłowacka Pierwsza Berneńska Fabryka Maszyn wystąpiła z niezwykłą koncepcją odbiegającą daleko od szablonu, budując turbinę o kilkudziesięciu stopniach, jakby na potwierdzenie słuszności badań brytyjskich. Konstrukcja wykazała rekordową, jak na owe czasy, sprawność. Liczne firmy zagraniczne, w tej liczbie potężna niemiecka Allgemeine Elektrizitäts-Gesellschaft, zaczęły ubiegać się o licencję. Linia wytyczna konstrukcji wypaczała się stopniowo i doprowadzona została niemal do absurdu, a był to okres lat dwudziestych, po pierwszej wojnie światowej, gdy nie bacząc na koszty zakładowe forsowano obniżenie kosztów ruchu, a tym samym budowę turbin wysokiej sprawności. I oto niektóre konstrukcje zawiodły na całej linii. Niemiecka AEG i z polecenia amerykańskiej General Electric wybitni inżynierowie Warren i Keenan wykonali zatem nowe serie doświadczeń, które wskazały dla odmiany na istnienie maksimum strat przy prędkościach pary rzędu 100 m/s, a minimum przy prędkościach 500 do 600 m/s. Opublikowanie tych wyników, wprost przeciwnych badaniom brytyjskim i potwierdzonej doświadczeniem praktyce Pierwszej Berneńskiej, wprowadziło konsternację i chaos w pracę konstruktorów. Sprawdzając słuszność opublikowanych pomiarów stwierdzono jednak ich całkowitą zgodność. Błędy wydały się wykluczone, a na »domiar złego« konstrukcja Pierwszej Berneńskiej Fabryki Maszyn oparta na przyjęciu małych prędkości pary, rzędu około 100 m/s, triumfowała w dalszym ciągu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>