STATYSTYKI POWODZIOWE

Grzbiet fali powodziowej przenosi się w dół rzeki z prędkością mniejszą niż prędkość wody w nurcie, jednak w rzekach górskich, które posiadają duże spadki, prędkość przesuwania fali powodziowej dochodzi nawet do kilkunastu kilometrów na godzinę. Fala powodziowa Wisły przesuwa się z prędkością 2 do 3 kni/godz. Przesuwanie fali wezbrań może być zakłócone w swym normalnym przebiegu na skutek pojawienia się sztucznych przyczyn lub naturalnych, jak np. zalanie terenów na skutek przerwania wałów, udział dopływów bocznych, które mogą przyśpieszyć lub opóźnić bieg fali głównej, wyprzedzanie fali nadchodzącej z górnego biegu rzeki przez kulminację w dole rzeki. W rezultacie wysokość fali powodziowej i jej rozmiary zależą przede wszystkim od wzajemnego nakładania się lub mijania fali głównej i dopływów.

W Polsce, w wielu starych kronikach, nawet już u Długosza, można znaleźć opisy powodzi, które rozmiarami szkód materialnych i nieszczęść ludzkich na długo zapisały się w pamięci. Czeski kronikarz Dolimil opisuje powódź z 1310 r., w czasie której wezbrane wody Nysy Kłodzkiej zatopiły miasto Kłodzko powodując śmierć 1500 osób. Od 1310 do 1955 r., a więc przez blisko 650 lat, zanotowano w dorzeczu Odry 82 większe powodzie, w większości wypadków katastrofalne. Powodzie na Wiśle i jej dopływach, szczególnie górskich, są częstsze i mają charakter znacznie gwałtowniejszy, powodując większe straty niż na Odrze.

Statystyki powodziowe dotyczące dorzecza Wisły są mniej szczegółowe niż dla dorzecza Odry. Bardziej bogaty materiał znaleźć można odnośnie Dolnej Wisły dotyczący obszarów Żuław, niegdyś najbardziej narażonych na zalew. W ciągu ostatnich 625 lat zanotowano 132 powodzie (średnio raz na pięć lat), kiedy to wezbrane wody Wisły przerywały wały ochronne i zalewały obszary chronione. Warto zaznaczyć, że wały wzdłuż Dolnej Wisły dla ochrony Żuław rozpoczęto sypać w XIII w. Najbardziej jednak narażone na powodzie są obszary znajdujące się w dorzeczu Wisły na terenie Małopolski, gdzie wielką rolę w wezbraniach odgrywają karpackie dopływy Wisły. Największą katastrofą w Polsce w bieżącym stuleciu była powódź w 1934 r. Wezbrane wody spowodowały zalew około 100 tys. ha w rejonie ujścia Dunajca do Wisły, w szeregu miejscach wały zostały przerwane. Straty powstałe wskutek tej powodzi szacowano na około 75 milionów zł. w ówczesnej relacji złotego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>