TRANSPORT WODNY CZ. II

W latach 1772-1775 wybudowano kanał między Nakłem i Bydgoszczą, łączący Noteć z Brdą, otwierający wyjście statkom na wody Wisły. Na skutek rozbioru Polski Wisła została rozdzielona kordonem trzech państw zaborczych. Pod koniec XVIII w. rozpoczyna się budowa kanału bydgoskiego. Rząd Wielkiego Księstwa Warszawskiego przeznacza dodatkowe dotacje na utrzymanie i polepszenie żeglugi na kanale bydgoskim. Począwszy od 1888 r. zostaje skanalizowana Noteć Górna na długości 90 km: zaczynają później chodzić barki, tzw. kanałówki, o nośności do 200 ton.

Za czasów Królestwa Polskiego Bank Polski finalizuje w latach 1833-1839 budowę Kanału Augustowskiego dla statków o ładowności 150 ton. Jednakże podział kraju i polityka rządów zaborczych nie sprzyja rozwojowi żeglugi na Wiśle. Szczególnie w tak zwanym Królestwie Polskim pod zaborem rosyjskim stopniowo postępuje dziczenie i zapuszczenie rzek – żegluga na szlakach wodnych zamiera.

Z ważniejszych prac w okresie niewoli wymienić należy: regulację Wisły na obszarze zaboru pruskiego i austriackiego oraz regulację Odry i dolnej Warty. Niewiele też zrobiono w okresie międzywojennym dla rozwoju żeglugi. Obecny stan dróg wodnych w Polsce nie przedstawia się dotychczas zadowalająco.

Na swobodnie płynących rzekach, na skutek ciągłych wahań wód, zachodzą duże zmiany głębokości tranzytowych. Głębokości te nie odpowiadają z reguły potrzebom racjonalnej, nowoczesnej żeglugi. Sztuczne drogi (kanały) lub też skanalizowane odcinki rzek nie stanowią wraz z rzekami swobodnie płynącymi systemu żeglugowego dostosowanego do potrzeb przewozowych kraju. Na skutek wieloletnich zaniedbań, zostaliśmy daleko w tyle za pięknie rozbudowanymi systemami dróg wodnych Francji i Niemiec.

Ilość masy towarowej przewożonej przez żeglugę śródlądową oraz wielkość wykonywanej przez nią pracy, którą określa się w tonokilo- metrach (tony ładunku pomnożone przez drogę przewozową w kilometrach), jest bardzo znikoma w stosunku do przewozów kolejowych,

Z tablicy powyższej wynika, że zagęszczenie naszych dróg wodnych oraz linii kolejowych w odniesieniu do powierzchni kraju jest podobne jak we Francji. Jednakże, zupełnie odmiennie wyglądają przewozy i praca przewozowa dróg wodnych w tych krajach. We Francji przewozy żeglugowe osiągają 52,5 miliona ton i 8,3 miliarda tonokilometrów, podczas gdy w Polsce zaledwie 4,85 miliona ton i 0,57 miliarda tonokilometrów. We Francji transport wodny przewozi 31% tego co kolejowy, w Polsce zaś 2,2%. Liczby powyższe świadczą aż nadto wymownie o zaniedbaniu naszych rzek, które w stanie obecnym całkowicie lub częściowo nie można traktować jako drogi wodne zdolne do transportu większych mas towarowych. –

Powstaje jednak pytanie, czy wobec rozwoju innych masowych środków transportu, jak trakcja kolejowa i samochodowa, budowa i usprawnienie systemu dróg wodnych w Polsce nie jest już sprawą spóźnioną. Oka- żuje się, że w wielu krajach posiadających gęstą sieć linii kolejowych i dróg samochodowych transport wodny wykazuje nadal tendencję wzrostu, jak np. obrazuje to rys. 25.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>